Urlop na żądanie jest z nami już 10 lat. W zamierzeniu miał umożliwić pracownikom skorzystanie z czasu wolnego w okolicznościach dla nich wcześniej nieprzewidzianych. W praktyce jednak, często jest wykorzystywany w nieco innym celu niż zakładał to ustawodawca. Przez przeciwników jest potocznie określany „kacowym”, gdyż jest idealnym rozwiązaniem dla osoby, która nadal odczuwa dolegliwości po imprezie dzień wcześniej. Bywa też wykorzystywany jako forma strajku i nacisku na pracodawcę. Przykładów nie trzeba szukać daleko: w 2008 roku ok. 60 pielęgniarek z Instytutu Psychiatrii i Neurologii szpitala im. Babińskiego w Krakowie wzięło jednocześnie urlop na żądanie w celu „przypomnienia” pracodawcy o obiecanych podwyżkach; z podobnej formy przypominania skorzystali w tym samym roku celnicy z Korczowej. Pracodawcy skarżą się też, że pracownicy nadużywają prawa do urlopu na żądanie w celu wydłużenia przerw świątecznych lub majówki. Jeżeli z urlopu korzysta pojedynczy pracownik nie prowadzi to najczęściej do dezorganizacji firmy. Problem pojawia się jednak, jeżeli tego samego dnia w pracy nie stawi się pół załogi.

Z drugiej strony, zwolennicy urlopu na żądanie podkreślają, że nadużycia ze strony pracowników nie są nagminne, a wymiar urlopu na żądanie to zaledwie 4 dni robocze rocznie. Ostatnie badania pokazują, że Polacy korzystają z urlopu na żądanie w ograniczonym zakresie. W 2010 roku, zaledwie 9 % badanych przyznało się do wykorzystania urlopu na żądanie w pełnym wymiarze (tj. 4 dni), a aż 63 % respondentów stwierdziło, że w ogóle go nie wykorzystało. Pojawiają się opinie, że szum wokół urlopu na żądanie jest przesadzony, a dużo większym wyzwaniem dla pracodawców są niespodziewane nieobecności pracowników spowodowane chorobą.

Niemniej jednak, dyskusja wokół urlopu na żądanie trwa w najlepsze. W ostatnich miesiącach przygotowano projekt nowelizacji przepisów, proponując zmniejszenie jego wymiaru do dwóch dni, a także zmianę zasad jego udzielania. Zanim jednak planowane zmiany wejdą w życie (o ile w ogóle do tego dojdzie), warto pamiętać, że:

  • o terminie rozpoczęcia urlopu na żądanie decyduje pracownik;
  • pracownik nie musi uzasadniać decyzji o skorzystaniu z urlopu na żądanie;
  • pracownik musi zgłosić żądanie udzielenia urlopu najpóźniej w dniu jego rozpoczęcia (choć orzecznictwo sądowe jest w tym zakresie nie do końca jednolite);
  • pracodawca ma obowiązek udzielić pracownikowi urlop na żądanie, jednak zanim tego nie zrobi, pracownik nie może urlopu wykorzystać (z orzecznictwa sądowego wynika, że brak reakcji pracodawcy na żądanie w zakresie udzielenia urlopu należy uznać za zgodę na jego wykorzystanie);
  • pracodawca ma prawo sprzeciwić się wykorzystaniu urlopu na żądanie, jeżeli jest to uzasadnione wyjątkowymi (nadzwyczajnymi) okolicznościami (np. z urlopu na żądanie chcą skorzystać tego samego dnia wszyscy pracownicy);
  • urlop na żądanie nie zwiększa przysługującego pracownikowi wymiaru urlopu wypoczynkowego (jeżeli zatem pracownik wykorzystał w danym roku urlop wypoczynkowy w całości, to urlop na żądanie mu nie przysługuje).
Zuzanna Rosner

Zuzanna Rosner


zuzanna.rosner@dzp.pl

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *