W praktyce często pada pytanie o maksymalny, dopuszczalny czas trwania umowy o pracę na czas określony. Aktualnie obowiązujące przepisy prawa pracy nie określają ani minimalnych, ani też maksymalnych okresów długości takiej umowy… Generalnie kwestia ta została pozostawiona swobodnemu uznaniu stron stosunku pracy i tylko wyjątkowo można spotkać ustawowe „ograniczenia” w długości trwania umowy o pracę na czas określony. Ot chociażby w odniesieniu do pracowników wykonujących czynności kontrolne na gruncie przepisów ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, która ogranicza czas trwania takiego terminowego zatrudnienia do trzech lat.

Mimo braku stosownych przepisów w tym zakresie, ustalenie długości trwania umowy o pracę na czas określony nie jest jednak pozostawione całkowicie dowolnemu uznaniu pracownika i pracodawcy. Określając czas trwania takiej terminowej umowy o pracę, należy bowiem mieć zawsze na względzie cel jej zawarcia. W odniesieniu zaś do umowy o pracę na czas określony, celem tym będzie niewątpliwie wykonywanie przez pracownika określonych zadań przez wskazany okres czasu. Może to być zarówno okres bardzo krótki jak i relatywnie długi, w zależności od rzeczywistych potrzeb stron stosunku pracy. Niemniej jednak ustalenie zbyt długiego okresu trwania takiej umowy np. 10 czy 20 lat może być uznane za nadużycie prawa. Trudno bowiem znaleźć jakieś racjonalne lub obiektywne przesłanki uzasadniające zawieranie takich długoterminowych umów o pracę… Szczególnie wobec oczywistej preferencji naszego ustawodawcy dotyczącej zatrudnienia na czas nieokreślony wobec zatrudnienia czasowego.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego od wielu już lat przyjmuje się zresztą, że zawarcie długoterminowej umowy o pracę na czas określony (9 lat) z dopuszczalnością jej wcześniejszego rozwiązania za dwutygodniowym okresem wypowiedzenia może być kwalifikowane jako obejście przepisów prawa pracy, ich społeczno gospodarczego przeznaczenia oraz zasad współżycia społecznego. Zawarcie długoterminowej umowy terminowej (10 lat) jedynie po to, aby można ją było w dowolnym momencie swobodnie rozwiązać, pozostaje bowiem w sprzeczności ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa do zatrudnienia terminowego i z zasadami współżycia społecznego. Szczególnie, jeśli umowa ta została „narzucona” pracownikowi przez pracodawcę wraz z klauzulą dopuszczalności jej wcześniejszego wypowiedzenia wyłącznie po to, aby pracodawca dysponował nieskrępowaną wręcz możliwością rozwiązania stosunku pracy… Przy takiej „pozornej stabilizacji zatrudnienia” nawet 5-letnia umowa terminowa była do niedawna kwestionowana w orzecznictwie Sądu Najwyższego…

Do niedawna, gdyż orzecznictwo Sądu Najwyższego lubi się zmieniać. W jednym z ostatnich orzeczeń Sąd Najwyższy stwierdził, że zatrudnienie głównej księgowej na czas określony (5 lat) z prawem wcześniejszego wypowiedzenia takiej umowy nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego: :-). Zdaniem Sądu Najwyższego okres 5 lat nie jest okresem tak długim dla umowy na czas określony, by można było mówić o zawarciu umowy z obejściem prawa. W ocenie Sądu jest to raczej standardowy, przyjęty w obrocie gospodarczym w Polsce czas trwania umów zawieranych z kadrą menadżerską podmiotów gospodarczych. Osoby zatrudnione w firmie na wyższych stanowiskach muszą mieć bowiem nie tylko dobre wyniki w pracy, ale i właściwe relacje interpersonalne z właścicielem oraz załogą. Dlatego też uszczerbek w jednej z tych sfer powoduje konieczność wypowiedzenia kontraktu przed zakładanym terminem końcowym umowy na czas określony. W opinii Sądu Najwyższego takie działanie nie może być zatem oceniane, jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, gdyż przy ocenie każdego przypadku trzeba mieć na względzie nie tylko ochronę pracownika i jego stabilizację zatrudnienia, ale także funkcję organizacyjną, jaką ma do spełnienia prawo pracy…

Niestety ostatnie orzeczenie Sądu Najwyższego nie daje jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, ile maksymalnie może trwać umowa o pracę na czas określony. Każdy stan faktyczny powinien być bowiem rozpatrywany indywidualnie z uwzględnieniem okoliczności konkretnego przypadku… Może więc zamiast limitu umów o pracę na czas określony zawieranych z tym samym pracodawcą warto byłoby się zastanowić nad wprowadzeniem do Kodeksu pracy ustawowych ograniczeń dotyczących maksymalnego czasu trwania takiego terminowego zatrudnienia? Podobne ograniczenia funkcjonują już w innych państw europejskich np. w Niemczech, gdzie maksymalny czas trwania terminowego zatrudnienia wynosi generalnie 2 lata i to bez względu na liczbę zawartych umów.

Edyta Konieczna-Drescher

Edyta Konieczna-Drescher


edyta.konieczna-drescher@dzp.pl

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *