Od 1 stycznia 2012 r. wszystkie szpitale muszą zawrzeć na rzecz pacjentów umowę ubezpieczenia z tytułu zdarzeń medycznych określonych w przepisach o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Taki obowiązek nakłada na nie art.17 ust.1 Ustawy o działalności leczniczej.

Obowiązek ten jest niezmiernie uciążliwy dla szpitali, chociażby z tego powodu, że zawarcie umowy ubezpieczenia z tytułu zdarzeń medycznych nie wyłącza obowiązku zawarcia drugiego ubezpieczenia obowiązkowego – odpowiedzialności cywilnej. Co więcej, niejednokrotnie trudno znaleźć ubezpieczyciela, który chciałby wziąć udział w przetargu ogłaszanym przez szpital na to ubezpieczenie. Gdy jednak taki ubezpieczyciel już się znajdzie, zawiera on umowę ze szpitalem ze składką sięgającą rzędu kilkuset tysięcy złotych rocznie. Zwłaszcza SPZOZ – z racji panującej interpretacji zakazującej im udzielania świadczeń komercyjnych – mogą mieć trudności z poniesieniem takiego wydatku. W zasadzie bowiem jedynym ich źródeł przychodów jest kontrakt z NFZ.

Zastanówmy się teraz, co by się stało, gdyby szpital nie zawarł umowy ubezpieczenia z tytułu zdarzeń medycznych. Jakie konsekwencje mogłyby spotkać taki podmiot?

Okazuje się, że wcale nie tak poważne, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać. Przede wszystkim żaden przepis obowiązującego prawa nie przewiduje sankcji karnych czy administracyjnych (w postaci kar pieniężnych) za brak polisy ubezpieczenia z tytułu zdarzeń medycznych. Kary takie polskie prawo nakłada jedynie za brak następujących ubezpieczeń obowiązkowych: OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, OC rolników, a także za brak ubezpieczenia budynków rolniczych. Zatem w tym katalogu nie ma mowy o ubezpieczeniu z tytułu zdarzeń medycznych.

Niezawarcie umowy ubezpieczenia z tytułu zdarzeń medycznych nie jest również przyczyną rozwiązania przez NFZ kontraktu ze szpitalem. Fundusz może bowiem rozwiązać umowę ze szpitalem jedynie w ściśle określonych przypadkach, wskazanych w § 36 Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 6 maja 2008 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Katalog tych przypadków nie obejmuje braku polisy umowy ubezpieczenia z tytułu zdarzeń medycznych. Trudno również przyjąć, że niezawarcie takiej umowy stanowi utratę przez świadczeniodawcę uprawnień koniecznych do udzielania świadczeń czy też powoduje, że udzielanie świadczeń odbywa się w sposób i w warunkach istotnie nieodpowiadających wymogom określonym w obowiązujących przepisach prawa lub umowie. Pierwsza z wymienionych wyżej przesłanek rozwiązania umowy przez NFZ odnosi się bowiem do sytuacji, w której np. świadczeniodawca będący lekarzem traci prawo wykonywania zawodu. Druga z przyczyn uzasadniających rozwiązanie kontraktu obejmuje raczej przypadki, w których świadczenia są wykonywane w sposób sprzeczny ze wskazaniami nauk medycznych.

Tak naprawdę jedyną konsekwencją niewykupienia polisy ubezpieczenia może być wykreślenie szpitala z rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą. Zgodnie bowiem z art. 108 ust. 2 pkt 3 Ustawy o działalności leczniczej wojewoda wykreśla wpis do rejestru w przypadku rażącego naruszenia warunków wymaganych do wykonywania działalności objętej wpisem Wątpliwe jest jednak, aby wojewoda skorzystał z tego uprawnienia np. w stosunku do jedynego na terenie całego powiatu szpitala. Zawsze bowiem może uznać, że brak umowy ubezpieczenia nie był naruszeniem „rażącym” warunków wykonywania działalności leczniczej.

Piotr Pawłowski

Piotr Pawłowski


piotr.pawlowski@dzp.pl

Komentarze

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *