Grażyna Kuźma analizuje projekt ustawy o osobistych kontach inwestycyjnych oraz jego potencjalny wpływ na rozwój polskich odpowiedników funduszy REIT w artykule opublikowanym w BPCC Contact Magazine Online.
Projekt regulacji dotyczących osobistych kont inwestycyjnych (OKI) może okazać się istotnym elementem wspierającym rozwój polskich REIT-ów, a właściwie ich krajowych odpowiedników, w perspektywie lat 2026–2027.
Projekt ustawy o OKI zakłada ich uruchomienie już w styczniu 2027 r. oraz wprowadzenie dobrowolnej „nakładki” inwestycyjnej z preferencją podatkową: dochody generowane przez aktywa utrzymywane na OKI nie będą podlegały podatkowi od zysków kapitałowych, jednak w zamian pobierany będzie coroczny podatek od wartości aktywów przekraczających określone limity zwolnienia.
REIT-y po polsku – dlaczego ten temat ciągle powraca?
REIT (Real Estate Investment Trust) w swojej klasycznej formie jest prostym mechanizmem: inwestor nabywa udział (najczęściej akcje spółki notowanej na giełdzie), a w zamian uzyskuje ekspozycję na portfel nieruchomości generujących dochód z najmu – bez konieczności samodzielnego kupowania mieszkania, poszukiwania najemcy czy zajmowania się remontami. Kluczowe są dwie cechy: model dywidendowy (w wielu jurysdykcjach istnieje obowiązek wypłaty znaczącej części zysku) oraz szczególny reżim podatkowy, zwykle sprzyjający „przepływowi” dochodu do inwestora.
W Polsce dyskusja na ten temat trwa co najmniej od czasu dawnego projektu FINN (firmy inwestującej w najem nieruchomości), a ostatnio powróciła pod szyldem SINN (spółki inwestującej w najem nieruchomości). Różne założenia tych rozwiązań pojawiały się w komunikatach rządowych i prasie branżowej, jednak dotychczas nie powstał stabilny, ostateczny tekst ustawy ani jasność co do zasad opodatkowania i zakresu dopuszczalnych aktywów.
(...)
Pełny tekst artykułu Grażyny Kuźmy, Counsel z Praktyki Nieruchomości, dostępny jest w języku angielskim w najnowszym wydaniu Contact Magazine Online wydawanego przez Brytyjsko-Polską Izbę Handlową (BPCC).