Gdzie znajdę przystępnie podane, różnorodne informacje prawne?

Centrum prasowe DZP.

O trudnej sztuce legislacji

18.09.2012

Posługiwanie się ustawą jako instrumentem doraźnej polityki jest psuciem państwa prawnego – pisze profesor

Parlament po wakacjach wznowił obrady, więc – jak mawiano w rewolucyjnej Francji – „nie znasz dnia ani godziny". Zewsząd słychać wołanie o nowe prawo. Od koalicji i opozycji napływają całymi falami konkurencyjne projekty ustaw. Warto zatem przypomnieć niektóre stare prawidła dobrej legislacji. Mądry legislator kieruje się dwiema zasadami. Pierwsza – aksjologiczna – głosi, że nie każda materia społeczna nadaje się do prawnego regulowania. Zakazy i nakazy prawne są jak leki – zawsze mają uboczne, niepożądane skutki, w pewnych zaś obszarach ludzkiej aktywności mogą czynić rozmaite szkody. Dobry legislator powinien więc wiedzieć, czego prawnie nie regulować, by nie tworzyć prawa martwego lub szkodliwego, bo gwałcącego wartości moralne, aktualnie w danym społeczeństwie dominujące. Druga zasada – warsztatowa – mówi, że należy w miarę możliwości redagować przepisy syntetyczne, tzn. pozbawione nadmiernie szczegółowych hipotez. Bo im bardziej szczegółowo daną materię regulujemy, tym więcej pozostawiamy obszarów nieobjętych przepisem, tym więcej powstaje luk. A przecież wydawałoby się, że jest inaczej! Tymczasem logiczna analiza przepisu pokaże, że zostawiliśmy wiele nieuregulowanych miejsc. Im bardziej materia regulacji jest w swych formach skomplikowana, tym niebezpieczeństwo powstania dziur jest większe. W sferze podatkowej na przykład w te dziury gracko tłoczą się ludzie, szczególnie ci mieszkający w dorzeczu środkowej Wisły. Gdy tylko jeden taką dziurę znajdzie, wciska się w nią cała czereda. Gdy ustawodawca epizodycznym przepisem konkretną dziurę łata, oczywiście otwiera kolejne. Zalewa nas morze nowelizacji, stale pogarszające przejrzystość prawa, co oczywiście jest wodą, mętną zresztą, na młyn rozmaitych Amber Goldów.

Źródło: Rzeczpospolita, 18 września 2012

Całość artykułu dostępna w załączonym pliku PDF.